Kamuflage 2
data: 04-05-2004

Karol Furmańczyk - backside lipslide
Kamuflage to jeden w wielu skateshopów z Warszawy, których tam akurat nie brakuje. Nie jest on największy, ale na pewno jest jednym z najważniejszych. Dlaczego? To właśnie Kamuflage stara się wspierać jak tylko się da scenę deskorolkową. Pomagał zbudować skatepark na boisku na Gocławiu, potem, przeniósł sprzęty z Gocławia do Jutrzenki. Kolejnym ich ruchem było zorganizowanie jednych z ważniejszych zawodów zeszłego sezonu - Kamuflage01. W pierwszy kwietniowy weekend Kamuflage znowu pokazał, że pamięta o skaterach organizując zawody na otwarcie sezonu.

W niedzielę rano w skateparku dominowali młodzi. O 9:00 miały się zacząć zawody do 14lat, ale z powodu, że niektórzy trochę pozasypiali (dotyczy to także sędziów) zaczęły się one około 11. W tej grupie wiekowej ogromna większość osób to byli miejscowi, którzy doskonale znali skatepark. Wprawdzie ich poziom był różny, bo niektórzy klepali flipy po ziemi, a inni sadzili całkiem konkretne flipy, loty i inne takie. Tak czy inaczej było widać, że większość z nim tej zimy wcale nie pauzowała tylko szalała na desceJ Z tej grupy najbardziej, według mnie, wyróżniały się 4 osoby - Michał Kulczyński pokazujący całkiem konkretne loty na quaterach, Michał Przybyłowicz, który niestety zaliczył konkretną glebę i musiał powiedzieć pass, mały Tomek Bielemiuk z Białegostoku przelatujący co chwilę funbox z pięknymi grabami, oraz Michał Jura, który trikami i stylem nie ustępuje wcale "dorosłym" skaterom. Taka właśnie była kolejność w młodzikach.

Marcin Kuźmiński - backside kickflip
Do kategorii OPEN zapisać mógł się każdy, także ci którzy startowali w młodzikach. W związku z opóźnieniem w kategorii do lat 14tu, zawody OPEN także się przesunęły. W sumie to z jednej strony nawet dobrze, bo przynajmniej wszyscy dotarli na czas, ale z drugiej strony to już gorzej, bo niestety nie wszyscy mogli zostać do końcaL Jeśli chodzi o startujących to w tej kategorii startujących z Warszawy znowu było najwięcej, ale mieli mocną konkurencję w postaci Opola, które przywiozło 6 osobowy skład plus Kubę Bączkowskiego z Wrocławia. Można nawet powiedzieć, że była to bitwa na triki Warszawa vs Opole. Z Warszawiaków najlepiej radzili sobie Tomek Goławski, który zrobił w przejeździe backside lipslide, pop shove it na lipslide i... noseslide zejście 270 i Karol Furmańczyk, którego flip na feeble zrobił na mnie ogromne wrażenie. Ze strony Opola i Wrocławia bardzo dobrze radził sobie jeżdżący technicznie Kuba Bączkowski (nollie crooked za pierwszym razem), oraz tradycyjnie już wymiatający Przemek Cymbalski, który niestety został wyeliminowany przy próbie ollie transfer na backside lipslide. Ostatecznie wygrali panowie z Warszawy zajmując wszystkie miejsca na podium.

Michał Kulczyński - indy air to fakie
Numerem jeden tego konkursu okazał się Karol Furmańczyk, który pokazał po kolei jak powinny wyglądać flip na feeble i flip na backside smith grind. Oprócz niego dobre numery próbowali Tomek Goławski, który skleił naprawdę konkretnego kickflip backside lipslide, ale niestety już po czasie i Sewer Ukleja próbujący skoczyć z rampy w kąt banku. Podsumowując, uznałbym te zawody za bardzo udane. Jedyną ich wadą według mnie było to, że odbyły się one w niedzielę i niektórzy (także jaL) musieli się zmyć jeszcze przed końcem imprezy. Na zakończenie chciałem podziękować wszystkim tym którzy umożliwili to, że te zwody się odbyły, a szczególnie organizatorowi - Jaskułowi.

Do zobaczenia.

Rodzyn

<- powrót

Paweł Krężel - fs noseslide
foto: Rdn
Copyright © www.deskorolka.pl 2001-2010.
Hosted by InfoServe.pl